Peptydy na złamania

Złamania kości należą do jednych z najdłużej gojących się kontuzji jakich może doświadczyć każdy z nas. Szczególnie boleśnie odczuwają je osoby, które swoje życie nierozerwalnie połączyły ze sportem. W takim wypadku, każdy dodatkowy dzień niedyspozycji, może oznaczać pozostanie w tyle za konkurencją. a nawet wypadnięcie z kalendarza imprez sportowych. Tak poważne konsekwencje powodują, że wiele osób szuka sposobów i środków na jak najszybszy powrót do pełni zdrowia. Dziś przyjrzymy się temu, jakie możliwości rozpościerają przed nami peptydy na złamania.

Jak wybrać peptydy na złamania?

Środki, które będziemy wprowadzać do organizmu w celu poprawy szybkości oraz jakości leczenia złamań będą musiały spełniać określone zadania. Po pierwsze, bardzo mile widziane będzie zwiększenie dopływu krwi, a w konsekwencji substancji odżywczych i minerałów do miejsca urazu. Odpowiednie unaczynienie i ukrwienie obszaru kontuzji da nam pewność, że stan odżywienia tkanki nie będzie czynnikiem hamującym jej naprawę. Korzystnym będzie też użycie środka wykazującego działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. Stany zapalne są niezbędne w procesie regeneracji, gdyż to one dają organizmowi znać, że istnieje zaburzenie, którym należy się zająć. Niekiedy stają się one zbyt intensywne, co wiązać się będzie z ograniczeniem naszych możliwości regeneracji. W momencie, kiedy już zadbaliśmy o odpowiednie odżywienie uszkodzonej tkanki, oraz zredukowaliśmy negatywny wpływ stanów zapalnych na zdolności naszego ciała, warto poszukać czegoś, co wykorzysta potencjał stworzonego przez nas środowiska i wprowadzi regenerację na wyższy poziom, aby jak najszybciej uzyskać dobrej jakości zrost.

BPC-157, czyli peptyd na złamania i nie tylko

Pierwszym wyborem jaki przychodzi na myśl w kontekście poprzedniego akapitu będzie zdecydowanie BPC-157. Ale jak będzie działać BPC na złamania? To bardzo proste, głównym mechanizmem działania BPC jest promowanie angiogenezy w obrębie uszkodzonej tkanki, mówiąc prościej; BPC zwiększa ilość małych naczyń krwionośnych w okolicy złamania, co skutkuje silniejszym ukrwieniem i odżywieniem miejsca. Podanie peptydu zapewnia zaspokojenie znacznie podwyższonego zapotrzebowania na wszelkie „cegiełki” niezbędne do odbudowy.

Drugą sprawą jest wpływ BPC na stany zapalne. Peptyd jest niezwykle skuteczny w kontekście ich zmniejszania. Ponadto, wykazuje działanie przeciwbólowe. Oba te działania zdecydowanie przenoszą się na zwiększenie komfortu życia, polepszenie samopoczucia użytkownika jak i oczywiście pozytywnie wpłynie na regenerację. Dzięki użyciu BPC-157 stworzymy wspaniałe środowisko, pełne tlenu, substancji odżywczych i minerałów. Te zaś nasze ciało wykorzysta do usunięcia skutków doznanej kontuzji, zaś cały proces przebiegał będzie z mniejszą bolesnością i opuchlizną. W ogólnym rozrachunku, mówiąc peptydy na złamania, często myślimy właśnie o BPC-157.

Regeneracja na maksa? Mamy na to sposób.

Wpływ hormonu wzrostu (GH) na regenerację jest powszechnie znany i wykorzystywany w środowisku sportowym. Nie skłamię, nazywając hormon wzrostu istnym Świętym Graalem, gdy przychodzi nam walczyć z kontuzją. Swój cudowny wpływ zawdzięcza dwóm mechanizmom. Po pierwsze, GH odpowiadać będzie za zwiększone wyrzuty komórek totipotencjalnych z wątroby. Komórki te są “najpierwotniejszym” rodzajem komórek w naszym ciele. Posiadają one zdolność do różnicowania się na konkretne ich typy, dzięki czemu mogą znacząco pomóc w procesie odbudowy uszkodzonych tkanek. Po drugie hormon wzrostu wpływa na wyrzuty IGF-1. Jest to najbardziej anaboliczny hormon peptydowy naturalnie występujący w naszym organizmie. Jego podwyższone stężenie da skutek w postaci znacznie skróconego czasu, który musi upłynąć do osiągnięcia solidnego zrostu. Ponadto, oba mechanizmy skutkują utwardzeniem kości, co będzie korzystne w kontekście dalszej kariery sportowej i zmniejszenia ryzyka kolejnych złamań.

Czy muszę stosować rHGH, żeby wykorzystać jego działanie?

O GH krąży wiele legend, jedne mniej drugie bardziej prawdziwe. Do tych drugich należy na pewno opinia o wysokiej cenie środka. W zależności od jakości, pochodzenia czy sklepu ceny środka mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych za 100IU. Zakładając dawki od 2 do 4 jednostek dziennie, dla wielu osób koszt kuracji GH okaże się zbyt wysoka. Na szczęście z pomocą przychodzą nam sekretagogi hormonu wzrostu. Nowoczesne pochodne gonadoliberyny (GHRH) oraz mimetyki greliny będą w stanie przynieść nam część benefitów wynikających ze stosowania hormonu wzrostu, przy ułamku jego ceny. Ich stosowanie co prawda nie pozwoli nam na osiąganie tak wysokich stężeń GH we krwi co podanie samego hormonu. Wywołana przez nie odpowiedź układu hormonalnego będzie zdecydowanie wystarczająca do podkręcenia tempa tworzenia zrostu i rekonwalescencji po złamaniu, do poziomów więcej niż zadowalających. Poznaj zatem idealne peptydy na złamania.

Z tej rodziny środków na uwagę zasługują:

  • CJC-1295 zarówno w wersji zwykłej jak i DAC, główna różnica wynikać będzie z częstości iniekcji wymaganych do utrzymania ciągłego działania peptydu. I tak jak CJC w wersji DAC wystarczy podawać raz na 5-7 dni, tak CJC pozbawione kompleks DAC stosujemy co najmniej raz na dobę.
  • Sermorelina. W jej przypadku wystarczające będzie stosowanie raz na dobę przed snem.
  • Ipamorelina, której stosowanie odbywa się na podobnej zasadzie co GHRP-2 czy GHRP-6, czyli około 3 iniekcje na dobę. Jej przewagą nad wymienionymi wcześniej związkami jest mniejsze pobudzanie wydzielanie ACTH a w konsekwencji możemy odnotować mniejszy wpływ na wzrost poziomów kortyzolu czy prolaktyny po jej podaniu.
  • MK-677, w zestawieniu jest o tyle wyjątkowe iż po pierwsze jest jedyną substancją nie posiadającą budowy peptydowej, a po drugie jest środkiem doustnym, co stanowić będzie gratkę dla osób chcących za wszelką ceną uniknąć iniekcji. Substancje stosujemy raz dziennie, pora przyjmowania to już kwestia indywidualnych preferencji i podatności na efekt wzmożonego apetytu po zażyciu środka. Możemy więc zależnie od wygody przyjmować je rano lub wieczorem.
  • GHRP-6 i GHRP-2, oba peptydy działają dokładnie poprzez te same mechanizmy. GHRP-2 jest nowocześniejszą wersją „szóstki”, cechuje się większą siłą działania. Co więcej, zapewnia mniejsze stymulowaniem apetytu i znacznie większą selektywnością względem receptorów, na które wywierać będzie wpływ. W ten sposób, środek nie będzie tak mocno wpływać na wydzielanie ACTH, a w konsekwencji prolaktyny i kortyzolu, jak GHRP-6

Wyżej wymienione środki możemy oczywiście ze sobą łączyć, aby zmaksymalizować ich działanie. Należy jednak brać pod uwagę, że wraz ze zwiększeniem skuteczności działania, wzrastać mogą również odczuwalne skutki uboczne. Negatywne skutki uboczne mogą wystąpić zwłaszcza w kontekście wzrostu poziomu prolaktyny i kortyzolu. Dlatego przy łączeniu, warto wybierać środki jak najnowsze i najbardziej selektywne, by terapia przebiegała w sposób komfortowy.

Peptydy na złamania a zdrowie

Co ważne, nie wszystkie peptydy na złamania są przeznaczone dla osób chorujących na nowotwory czy też znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na nie. BPC-157 może bowiem wpływać na wzrost unaczynienia guza, przez co jego usunięcie czy też leczenie będzie utrudnione, gdyż taka sytuacja może sprzyjać przejściu nowotworu w nowotwór złośliwy. Natomiast wzrost poziomu IGF-1 w konsekwencji stosowania GH czy też jego sekretagogów będzie powodować przyśpieszony wzrost guza. Wynika to z anaboliczności IGF-1, będącej jednolitą dla wszystkich komórek organizmu, w tym nowotworowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

41 + = 45

X